Chorobowe

muszę sę wziąść:(((
mało, że dziecka chore, melduję że byłam u lekarza....to i mnie duracele siadły na amen, padły i ja też....dysk mnie wziął i wyskoczył, znowu... jak mi tak ma co pół roku dysk siadać to ja dziękuję, do tego w międzyczasie korzonki...no życ nie umierać:((((
a tak chciałam jechac w sobote do Wrocławia na spotkanie z dziewczynami, specjalnie mamę ściągałam żeby mi nic na przeszkodzie stanęło i masz ci los, wyć mi się chce...auuu
czeka mnie tydzień leżenia na brzuchu i druty idą w odstawkę, no bo jak na brzuchu dziergać, ehhh

Komentarze

  1. Trzymam kciuki, zeby wszystko szybko przeszlo, czyli poszlo sobie gdzies tam, gdzie ludzie nie mieszkaja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj anust kochana, jak mi Cię żal!! I jeszcze drutować nie możesz, nie ma kurna sprawiedliwości na świecie, bo jak już leżeć musisz to mogłabyś z przyjemnością a tak... Trzymam z całej siły kciuki, żebyś wstała jak najszybciej i do formy wróciła. Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  3. No coś Ty??? O rety... no to nie zazdroszczę :( Strasznie szkoda, że znów się nie zobaczymy w sobotę, buuu
    Trzymaj się ciepło (to podobno pomaga na korzonki)

    OdpowiedzUsuń
  4. łooooj, się narobiło! Przyszłam sprawdzić, czy dziecię nadal kaszlę, a tu takie wieści. To przytulam delikatnie, żeby krzywdy większej nie zrobić i zmykam, a Ty sobie spokojnie, cichutko odpoczywaj!!

    OdpowiedzUsuń
  5. No ciężko na brzuchu będzie. Ja też przytulam.
    Dziś rechotać nie będę, bo mię nie do śmiechu.
    Teść mię umiera - wiedzieliśmy już dawno.
    Polecam wszystkim... to już niedługo.

    OdpowiedzUsuń
  6. To nie ja przesadziłam Lauro, to ten dysk p..... przesadził, no ja przesadzam tylko kfiatki:)i kszaczki:) na wiosnę, a młode ma infekcję, dostał syrupy do poniedziałku ma przejść jak nie...to znowu do lekarza.
    Doro no co można powiedzieć a TAKIEJ sytuacji, trzymajcie się, my przechodziliśmy przez to samo 3 lata temu:(
    Dzięki Wam wszystkim za przytulanki, naprawde od razu mi cieplej:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. bidulka, zdrówka dla Ciebie i dziecięcia....

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo zdrówka i nie przejmuj się szalikiem, poczekam i same też się nie będę zatem spieszyła :)
    Pozdrawiam Cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dysk z korzonkami? no to porządziłaś:)
    współczuję, mam cyklicznie te same problemy.
    głasku głasku:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczuję bidulko.Leż i się kuruj,cobyś szybko na nogi stanęła.Ściskam delikatnie ale cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, Anust, kobieto. Nie możesz sobie takich rzeczy robić. Niech Cię mężczyzna w takim razie na rękach nosi, dopóki nie wydobrzejesz i opiekuje się Wami dwojgiem.
    A ja idę zap...szać ;). Na szczęście, dopiero od jutra rana. Dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj zdrówka Ci życzę. Czasem tak jest przeciwności losu. Buziaki przesyłam i ciepłe myśli.

    OdpowiedzUsuń
  13. Anetko, bardzo współczuję bo znam ten ból. Życzę Ci gorąco byś szybko stanęła na nogi. Pozdrawiam serdecznie, Ela.

    OdpowiedzUsuń
  14. BIedna ty moja...tulę...tulę....
    A mogłabys na takiej desce leżec na brzuchu i pod nia rączkami dziergać...a w desce miec dziurke na wysokości oczu i widziec co robić..i podpórke na brodę:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Anust, jak tam, trochę lepiej?

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej dziewczyny,
    trochę lepiej scrip, ale o swobodzie ruchów mogę jeszcze pomarzyć:(
    to już albo dopiero 3 dni leżenia i zwariować idzie, normalnie do głowy można dostać z bezczynności...
    spes niezły pomysl z ta deseczką tylko jeszcze 2 dziury na pierwsi by musiały być, bo mnie sie na łóżku plaszczą:))
    Dziękuję wszystkim Wam za dobre słowa, buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. uuuuuuuuuuuu :(
    Jedyna pociecha, że w takiej pozycji leżącej to pomysły na nowe dzieła mogą przybyć.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej , Ty...symulantka....wstawac i drutować..nie lenić się:)))

    A tak serio...troche juz lepiej??
    A wstawili ci coś twardego ? Nie wolno na miekkim leżec...najlepiej drzi wyjąc:(((

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz