Obserwatorzy

piątek, 4 lutego 2011

Duet z Urugwaju

Na poczatek tez duet, ale nie z Urugwaju:)
takie mi hiacynty zakwitły, wiosennie się zrobiło i pachnąco chociaz zima za oknem...

No a teraaz do rzeczy:)
Duet czyli czapka i chusta z alpaki artesano kolor urugwaj
druty nr 4,5, czapka 3i4
Włóczka jest cudowna, gdyby nie była taka droga to...., no:)
Z 3 motków zrobiłam duetto i jestem za- chwy- co-na:)))
Chusta jest delikatna a jednocześnie lejaca i taka, że czuc ja w rękach, trudno to opisać, wrazenia dotykowe są niezapomniane :)
Czapka jest symboliczna, na wiosnę. Zrobiona ażurem, delikatna, a ja rano potrzebuje czapki nawet wiosną, jak towarzystwo muszę wywieźć do placówek a ono nie chce współpracować, czas ucieka jak zwariowany i włosy tez nie chcą lezeć jak należy...więc czapka na głowę i jeden problem z głowy:))
no to tyle tytułem wstępu, proszę podziwiać:))

z bliska widac jak nitka sie delikatnie błyszczy


i w całej wspaniałości

Wzór to frozen leaves, dostępny na raverly, można na skróty :) wystarczy wejść na stronę autorki http://zlopyhtelkinblog.blogspot.com/2010/01/frozen-leaves-pattern.html- trzeba skopiować ten adresik:)powodzenia

20 komentarzy:

  1. coś Ty talerz wsadziła w tę czapkę?:)))

    chusta cudowna. pięknie widać wzór na tym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że do formy wróciłaś :))) Cieszę się :)
    Chusta cudna, berecik też fajowy, brawo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ażury i czapki jakoś do tej pory nie szły mi w parze, ale po Twoim wyjaśnieniu wszystko zrozumiałam ;)))
    Chusta prześliczna i w pięknym kolorze, że nie wspomnę o pięknej włóczce :). Też mam ten wzór w planach, ale kiedy to nastąpi ...???

    OdpowiedzUsuń
  4. Do bjeretki wsadziłam talerz, miałam nadzieję że wzór będzie widać ale płonne me nadzieje...:)
    forma jest jaka taka Kasiu, miałam więcej czasu na dzierganie bo mama była, ale juz pojechała, niestety.
    Frasia no ciesze się, że moje pokrętne tłumaczenia są dla Ciebie jasne:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny komplet,czyli duet.Szkoda,że przez monitor nie da się tego pomacać...pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Utkana z mgieł - jakby powiedział poeta.Ja poetą nie jestem, zatem powiem, że komplet jest śliczny,także bajerancki.Mam nadzieję, że pokochacie się z wzajemnością.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękny komplecik :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. podziwiam super.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne prace> Wspaniała chusta, a kolor urzekający.

    OdpowiedzUsuń
  10. A co, nie wiedziała Tabajka, że się w beretki wkłada talerze?:)
    Aleś się kuleżanko w tych listeczkach wyszczekała, nonono...:)
    A kolor to urugwaj - czy petrol???

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję dobre kobiety za miłe słowa:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Doro urugwaj to granat- bardzo ładny zresztą a boliwia to petrol:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sister ale cudo zmajstrowałaś, a ja juz miałam nadzieję że to dla mnie:)hihi superancki komplecik

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam do mnie po odbiór nagrody!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wedle rozkazu...PODZIWIAM.....a jest co!! Jejku....toż ja nie zdążę w my zyciu nauczyć się robic takie cuda!!! Za pozno zaczęłam ...za pózno!!!

    buuuuuu....

    :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudne hiacynty. Chyba też sobie kupie od razu w domu milej i wiosennie. Berecik fajna, a chusta cudna-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja hurtem chwalę wszystkie robótki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniałe i hiacynty i chusta! Masz Ty Babo Kochana złote ręce!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny jest ten kolor Urugwaj - duet musi być bardzo twarzowy :)

    OdpowiedzUsuń