Obserwatorzy

wtorek, 22 lutego 2011

Fuksiarz i wspomnień czar....

Fuksiarz czyli mój najnowszy sweter,
fuksiarz, bo jest koloru fuksji i miał duuużego fuksa, że powstał:)
Robiłam go od góry, rękaw reglanowy, wyszło mi 5 motków (tfu) włóczki 147 m na 10 dag, druty nr 4,5, na rozmiar 40/42 nigdy nie wiem jaki ja mam rozmiar bo zależy co kupuje:) ale tak ok 104 na klacie. Nabrałam 97 oczek, bo 7 na pliskę...
Wychodzi na to, że lewą stronę przerabiam luźniej i to niestety w tym swetrze widać, po praniu oczka się wyrównały za mało :( na dodatek mimo prania ręcznego jakis taki był pognieciony...na szczęście kolor mi sie podoba i fason też:) a trzymać się należy z daleka od włóczki " Puchatek"...ja niestety taki miałam nacisk na zrobienie już i teraz jakiegoś swetra, a nie tylko chusty i chusty, na dodatek w jakimś energetycznym kolorze,że wzięłam i kupiłam, oj durna durna...
No a oto i on

modeling w zimowych, wiejskich plenerach, w tle przemyka Tokaj:)


No i będąc w domu odszukałam moje najstarsze gazety robótkowe, wzory są opisane, nie przemawiały do mnie nijak, wolę schemat

ale ma kilka fajnych wzorów do wrabiania, jak ta gwiazda


i ażurowy motyl

a takie "cudo" różowe

jest w Małej Dianie z 1991 roku, pamiętam że strasznie mi się wtedy podobało tylko nie miałam odpowiednich włóczek...no i miałam wtedy 16 lat...łomatkoscórkom:)))

14 komentarzy:

  1. Też miałam ten numer gazetki :) A włóczki takie (lub bardzo podobne ) zdobywałam w lumpexach , były wtedy na wagę po bardzo niskiej cenie ;)
    A "fuksiarz" wyszedł bardzo ładnie :)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajowy fuksiarz i bardzo fajowo leży na właścicielce:)

    ps. co Ty tam tańczysz na tem śniegu?:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Fuksjowy wygląda ciekawie - szkoda, ze nie widać wyraźniej.
    Ja także wole schematy- nie lubię robić z opisów, poza tym zawsze coś tam zrobie po swojemu.

    OdpowiedzUsuń
  4. No kurde minus ileś to tańczyłam coby nie zamarznąć, bo kto te włóczki wyrobi:))a zdjęcia mi robił tatko to "nimacudów" :) bo było "a którym guzikiem? i gdzie sie to patrzy?":)))trza sie cieszyć tym co jest:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. ależ bardzo ładnie tańczyłaś! się nie czepiam tylko podziwiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie wyglądasz w tej fuksji. Pamiętam ten numer Małej Diany, tez go miałam. O takie fajne włóczki było ciężko w tedy u nas. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja myślę, że podziwiasz:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam te same numery Malej Diany :) od takich sie zaczynalo. Te numery to z czasow jak sie uczylam robic na drutach. Mam jeszcze pare innych :)Ja tez nie umie robic z opisow. Fuksiarz bardzo ladny lubie takie z duza iloscia guzikow i rekawy tez fajnie leza. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Uroczy sweterek i bardzo ładnie w nim wyglądasz:)
    Hi,hi,też mam tą Dianę:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. No elegancki ten fuksiarz :) I modeling jaki profesjonalny :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ladnie Ci w tym fuksiarzu, bardzo ladnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Sister sweterek fajny, no a modelka z Ciebie że hoho:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fuksiarz jest bardzo ładny.
    Skoro jednak stwierdzasz, że lewą stronę robisz luźniej i jest to zbyt widoczne - pozostaje Ci tylko robić różnym i drutami.Sama musisz wypróbować - do robienie rzędu parzystego, czyli "z powrotem" powinnaś brać drut pół numeru cieńszy, a w skrajnych przypadkach nawet o cały numer.Robiłam tak przez blisko 2 lata, od roku na szczęście znów dobrze mi się robi jednakowymi.Takie nierówne robienie zależy także od włóczki.Np na KOTKU jest bardziej widoczne (włóczka bardziej "sznurkowata" niż na ELIAN, który ma "miękki" skręt).
    Na Tatkę nie wypada narzekać, tylko się cieszyć, że w ogóle leci za Tobą z aparatem i chce pstrykać.Naukę "pstrykania" przeprowadź w domu,w ciepełku.
    Pozdrowienia dla Szanownego Tatusia.

    OdpowiedzUsuń
  14. ponad 20 lat temu zrobiłam sobie fioletową bluzeczkę z ażurowym motylem - była jak to teraz mówią zaj.....ta i nikt w całym Piotrkowie T takiej nie miał , no i te gazetki do tej pory trzymam , może kiedyś dla wnuczków się będzie coś robić o ile będą - pozdrowienia - jestem pod wrażeniem Twoich prac i coraz częściej myślę o powrocie do drutowania - utajniona podglądaczka Marzena

    OdpowiedzUsuń