Obserwatorzy

sobota, 5 listopada 2011

Coś jakby Starr...

Starr by Kim Hargreaves
Zrobiłam z Alpiny w kolorze indygo....kolor cudny ale wlóczka sama w sobie bez rewelacji...czuc 80% akrylu
Czapka nie jest do końca z przepisu....tak jakby warkocze rozeszły sie w inną stronę:))
trudna nie jest: ażurek żeberkowy i podwójny warkocz, który rozchodzi sie "od siebie":)

w zbliżeniu

i w całości

tym samym sezon na czapki uważam za rozpoczęty:)

11 komentarzy:

  1. piekna jest! ja na razie tak delikatnie do czapek podchodzę, ale chciałabym zrobią taką jak Twoja ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajniutkie wzorki!!!No już powoli pora na czapki !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie rozpoczęłaś sezon czapkowy :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna. Wzorki rzeczywiście fajniusie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale jest piękna :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wzorowy egzemplarz na rozpoczęcie sezonu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawe rozpoczęcie czapkowego sezonu.

    OdpowiedzUsuń