Obserwatorzy

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Codzienność....

Znowu poniedziałek....znowu do pracy....
po powrocie Hania wita mnie zagadkami: mamo jak nazywa się osoba, która szyje? ....Krawcowa...brawo, dobrze...A jak nazywa się osoba, która zaszywa dziury? .....??????? nie wiem:) ....nie wiesz mamo? to babcia....babcia??? .....no nie pamiętasz jak babcia była u nas ostatnio to zaszywała Maćkowi dziury w spodniach...:)))))

Pisałam niedawno, że Hania rozochociła się w sianiu roślin , bo jak to Maciek wyhodował kukurydzę a ona nic...no więc ma... wysiany własnoręcznie przez nią groszek pachnący



 przydałoby sie go juz wysadzić, ale ziiiiimno
i  rzodkiewka tez siana przez mą ogrodniczkę
 i sałata....
przydałoby się jeszcze, żeby to zjedli jak urośnie....
 A tu coś różowo -malinowego dla kogo? No oczywiście dla Hani:)

11 komentarzy:

  1. Piękne to różowo-malinowe. A cio to? :)
    Widzę, że Hanie mają w genach zapisane zdecydowanie i rezolutność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że to będzie fajne:))

      Usuń
  2. Ale będziesz miała plony:) a to różowe to co -czapeczka?
    U mnie zaledwie widać jak coś z ziemi wychodzi, Twoja ogrodniczka ma dobrą rączkę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm... ogrodnictwo wcale mnie nie pociąga, za to to malinowe chętnie zobaczyłabym już w całości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te maliny Hanine to też jakby nie patrzeć pewne "ogrodnictwo", kolorystyczne. A rzodkiewki, sałaty i groszek są super dla małych ogrodników. Może zechcą zjadać swoje plony? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała, żeby zjadały ale to już nie jest takie oczywiste...

      Usuń
  5. Mała ogrodniczka rośnie:)
    A to różowo-malinowe zapowiada się wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
  6. No no ale z Hani ogrodniczka. Będzie coś różowego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba wszystkie Hanusie i Anusie lubią grzebać w ziemi!

    OdpowiedzUsuń