Obserwatorzy

niedziela, 10 czerwca 2012

I znowu bez udziergu....

Nie wiem czy w czerwcu uda mi się coś skończyć.... tak, że dziś z innej beczki:
W tamtym roku mi się nie udało zrobić syropu z czarnego bzu, ale w tym roku nie zaspałam:) korzystając z pobytu na kieleckiej wsi nazrywałam takiego pachnącego kwiecia....
rośnie sobie u nas dziki bez razem z róża pomarszczoną...pachnie ta mieszanka obłędnie...a płatki z róży świetne są na konfiturę do pączków...


 zrobiłam wszystko wg przepisu Joanny
 tak to wygląda...na razie zostawione na  48 godzin.
Ciekawe czy dzieciaki będą chciały pić....i czy faktycznie pomoże w razie "w":)

1 komentarz:

  1. Nie robiłam, nie mam, ale może kiedyś.... ;))

    OdpowiedzUsuń