Obserwatorzy

wtorek, 26 marca 2013

Zieleninka

Zaczęłam nie pamiętam kiedy ...ze 2 lata temu. Nabierając oczka myślałam o takim golfie z krótkim rękawem dla siebie...potem miał być sweter dla Maćka....w końcu wyszedł dla Hani:)) mam jeszcze jeden taki trup w koszyku ale czekam aż Paweł podrośnie:))
Wzięłam sprawę w swoje ręce i zrobiłam sobie wiosenkę:) Hania oczarowana swoim kwiatowym sweterkiem- już padło pytanie czy może iść w nim jutro do przedszkola:)) kwiatuszki najprostsze z prostych, chciałam właśnie takie malutkie, żeby wyglądało jakby wiośnie z koszyka wypadły i sie rozsypały:))
 Włóczka Pearl 2.5 motka, kupione w Busku  plus różne różności na kwiatuszki
 To właściwie sukienko-tunika
 Kwiatki przyszyte są asymetrycznie.... no to byle do wiosny :))

12 komentarzy:

  1. Śliczna wiosenna tuniczka.Te kwiatuszki b.pomysłowe.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorkowa wiosenka:))))Pozdrowionka:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ cudna ta tuniczka prawdziwie wiosenna pomysł z kwiatkami bardzo fajny pozdrawiam Alicja

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny :) Też chętnie bym taki ponosiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wreszcie wiosna! Świetny pomysł na sweterek :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękną wiosnę stworzyłaś :-) Wspaniale wyglądają kwiatuszki. Wcale się nie dziwię córci, że chce się pochwalić taką cudną tuniką w przedszkolu.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny sweterek. Oby te kwiatuszki były swoistą afirmacją wiosny, by w końcu nadeszła! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna łąka! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł z tymi kwiatuszkami :) Wspaniale ożywia całość :) Odgapię sobie jeśli mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uroczy zestaw - sukienka i córcia!

    OdpowiedzUsuń