Jeszcze jeden fix




tym razem nie tylko mój, ale całej naszej rodzinki.
Jesteśmy zfixowani na punkcie pewnej kociej księzniczki.
Jest to jak mawia mój synek "najpiękniejsza kota na świecie".
I cóż, że mieszaniec? Chyba jej to nie zaszkodziło:))

Komentarze

  1. Wręcz odwrotnie zmieszanie ras dodało urody. Mój też nie jest do końca rasowy a dwa poprzednie to "rasowe" dachowce.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz