Obserwatorzy

czwartek, 1 czerwca 2017

Koniec maja

zginał mi gdzieś 1 tydzień maja, dziś zaczął się kolejny miesiąc, wiążący się dla wszystkich uczycieli z wytężoną pracą...sił brak już, jadę na oparach, do tego stopnia , że przesypiam popołudnia po przyjściu z pracy...o robótkach mogę pośnić sobie , zdjęć w ogrodzie nie ma kiedy robić...a oto moja droga do pracy
dobrze, że dziś znalazłam trochę czasu dla własnych dzieciatek i sprawiłam im małe przyjemności, idą spać zadowolone...gdybyż jeszcze nie było zadań domowych:)
i mnie łóżeczko woła...

sobota, 13 maja 2017

Słonecznie

Zrobiło się słonecznie, zapowiadają , że zima się skończyła....no ja mam nadzieję
można wreszcie posiedzieć na tarasie:)
berberys , który sobie rośnie
 lilak " Krasawica Moskwy" sobie pachnieeee
 się posiały niezapominajki i teraz nie ma miejsca na pomidory:)
 się przybłąkał Walduś i jest
 i tulipanki sobie kwitna
:)

poniedziałek, 8 maja 2017

Majowo....

Wiosna nas nie rozpieszcza ....zimno, wietrznie, deszczowo. Dziś maja być przymrozki:(  tęsknię za słońcem , ciepełkiem  i wysiadywaniem na tarasie....depresyjnie....
w czasie weekendu majowego zaczęłam zabawę z motkiem a właściwie motem pt. marokańskie wnętrze kupionym w Liloppi.

włóczka złożona jest z 3 nitek i zamieniana jest 1 nitka na drugi kolor...3 granatowe, potem 2 granatowe i 1 niebieska, potem 2 niebieskie i 1 granatowa i 3 niebieskie itd
dużo tego jest więc robię coś dużego:)

kolorystycznie weekend spędzaliśmy nad morzem naszym  na Helu
 pogoda była jak na ostatnie dni bardzo ładna:) i prawie wcale nie padało:)

 i w Gdańsku na wycieczce...dzieciom najbardziej podobała się jazda pociągiem:) okazało się że Pawełek przeżył 7 lat i pierwszy raz korzystał z tego środka lokomocji:))
a po powrocie do domu,  taka w kolorystyce nadmorskiej, kolekcja szafirków:



 ten jest jasnoróżowy- nie widać:)- nowy nabytek i baardzo mizerny, mam nadzieję, że już w przyszłym roku będzie się lepiej prezentował
 te najlepiej rosną :)
i niech już się zrobi cieplej.....

czwartek, 6 kwietnia 2017

Odcienie różu.....

Najpiękniejsza pora roku , gdy kwitną hiacynty...a jednocześnie taka trudna, przesilenie, zmeczenie i takie tam ...cieszą przez chwilę... w różnych odcieniach różu....




wtorek, 28 marca 2017

Poprawka

Okazuje się, że mam fioletowe krokusy...tylko one później zakwitają....

 w dzień pochmurny
 i w dzień słoneczny ta sama kępa

czwartek, 16 marca 2017

Ogrodowo

Wiosna w ogródku- wiosna w głowie:))
bratki u mnie przezimowały, kwitły w czasie zimy:)
 hiacynty wychodzą
 pszczoły wariują w krokusach, okazuje się , że nie mam ciemnofioletowych  ....same żółte i jasnofioletowe ...i 1 biały:) muszę to nadrobić we wrzesniu
 i przebiśniegi cudne
wiosennie....dziergadeł nie ma czasu obfotografować....

poniedziałek, 13 marca 2017

Paski i paseczki

Wreszcie zrobiłam zdjęcie paskowanemu udziergowi....trudno się zmotywować ...zatem dziś rano w drodze do szkoły
czapka musiała być z pomponem
 i szalik dłuuuugaśny
włóczki jeszcze zostało
i jeszcze taki , wiosenny kwiatek:)

zamiokulkas zakwitł, podobno rzadko kwitnie...mam trzy sztuki i kwitnie tylko ten 1...:)
no i jeszcze trochę koloru, śliczne są

środa, 22 lutego 2017

Feryjnie....

Doczekaliśmy się i my na ferie , które niestety już dobiegają końca... napatrzyłam się na paskoszale  u Lillpopi i zachciało mi się popaskować...coś optymistycznego
 a tu Larry na tropie mam nadzieję wiosny, bo rok temu już kwitły krokusy a dziś ledwo z ziemi wychodzą liście....
tu jeszcze zima w pełni  - dróżka w kieleckim lesie



wyjazd na kielecczyznę w tym roku był związany ze smutną okolicznością pogrzebu mojej babci Zosi:( zmarła 7.02.2017 mając 96 lat..., zastanawiała się nieraz jakby to było dożyć setki i cieszyła ją każda wiosna...tegoroczna nie będzie już taka sama....

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Dla Leona

W maju moja kuzynka urodzi syneczka Leona i babcia dziecięcia poprosiła mnie o zrobienie kocyka do wózeczka. Kupiła 4 motki włóczki pt. Alizee w takich kolorach a wybór wzoru pozostawiła mojej decyzji.
Wybrałam ZigZak :) i oto na szybko obfotografowany bo już pojechał do Wrocławia...
biało szaro niebieski dla chłopca akurat

 cieszę się,  bo udało mi się rozszyfrować jak przerobić 3 oczka razem , żeby powstała ta widoczna linia:))
 i małe białe kudłate baaardzo umęczone:)

niedziela, 8 stycznia 2017

Zima zima zima....

Piękną zimę przynieśli nam 3 królowie na ten weekend 😀 dzieci korzystają z pogody i szaleją na sankach a pies ze zdziwieniem przygląda się światu. To jego pierwsza zima. Dziś w nocy było u nas tylko -11 , u rodziców moich na kielecczyźnie -27😱




Pozdrawiam zimowo, u mnie na tapecie czapki ale nawet nie mam kiedy ich pokazać, poza tym czapka jak czapka😉